Automapa a otwarte rozwiązania

Automapa wydaje się najlepszym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o nawigację po Polsce. Posiada trójwymiarowe obrazy budynków, wprowadzone obiekty użyteczności publicznej i dokładne adresy. Jest w tym o wiele lepsza niż Google maps, gdzie czasem wioska składa się z głównych dróg wojewódzkich, przez nie przebiegających, zaś sama wioska zaznaczona jest tylko punktem gdzieś w centrum. Automapa jest jednak płatna i przeznaczona tylko na jedną platformę Windows. Być może zacofani polscy twórcy w końcu przeproszą się z Linuksem dzięki coraz większej popularności Androida. Jeśli tego nie zrobią, w perspektywie kilku lat czeka ich eksodus. Użytkownicy wiedzą, że Automapa jest najlepsza dla Polski, jednak Polska nie jest tak dużym rynkiem, żeby ktoś się z nim jakoś szczególnie liczył. Jeśli za granicą odchodzi się od płatnych, zamkniętych rozwiązań Microsoftu, tutaj wkrótce również nie będzie na czym jeździć i Automapa będzie zmuszona do zmiany platformy. Lepiej się za to zabrać teraz niż potem. Posiadanie Automapy jest niejako związane z posiadaniem nawigacji offline. Rzeczywiście, podłączanie jakiegokolwiek produktu Microsoftu do Internetu to bardzo ryzykowna zabawa. Nawigacje samochodowe są od nawigowania, nie od instalowania antywirusów i zapór. Podobnie komputery nie powinny mieć takich spowalniaczy.Samochody z wbudowaną nawigacją satelitarną. Wiodące światowe koncerny ze Stanów Zjednoczonych czy Niemiec odkryły kilka lat temu, że w nawigacjach samochodowych jest przyszłość i łatwy sposób zarobienia. Dotychczas na rynku dostępne były tylko urządzenia przenośne, montowane najczęściej na przedniej szybie. Rewolucje w tym zakresie wprowadzili amerykanie, ale szybko i europejczycy dostosowali się do nowych standardów. Wiadomo, że amerykanie kochają wszystkie nowinki, dzięki którym nie muszą za wiele myśleć. Tak więc samochody wyposażone w nawigacje znajdującą się w desce rozdzielczej to był coś dla nich. Koncerny samochodowe nie posiadały odpowiednich technologii, dlatego szybko nawiązały współprace z firmami zajmującymi się produkcją przenośnych wersji tych urządzeń. Wspólnym wysiłkiem udało im się w sposób estetyczny dopasować je do deski rozdzielczej, a zarazem sprawdź, żeby działały. Nawigacja samochodowa w najdroższej wersji przenośnej kosztowała w przeliczeniu na polski złoty około tysiąca pięciuset. Jednak jej odpowiednik montowany w samochodzie podnosił jego wartość nawet o cztery tysiące. W ten sposób koncerny samochodowe jak i firmy produkujące nawigacje powiększało swoje dochody. Ta różnica jeszcze lepiej jest widoczna w luksusowych markach niemieckich czy japońskich. Gdzie modele bez nawigacji potrafią być nawet o 10 tysięcy tańsze od tych z nawigacją. Wydaje się to być rozbojem w biały dzień. Jednak montowanie GPS w samochodach jest coraz powszechniejsze i tylko kwestią czasu jest, gdy wszystkie nowe auta będą w nią standardowo wyposażone.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.