Czym jest kanał TMC?

Droższe urządzenia posiadają także subskrypcję kanału TMC z angielskiego Traffic Message Channel. Dzięki temu mają dostęp do informacji o przeszkodach drogowych, takich jak remonty, objazdy, wkrótce także korki. Informacje o przeszkodach rozsyłane są specjalnym kanałem informacyjnym przez radio FM lub satelity. W Polsce taką usługę świadczy RMFFM. Jest to kanał kodowany, płatny, z którym producenci nawigacji podpisują umowę na korzystanie. Jeśli dane są aktualne, a zwykle są, zaoszczędzić nam to może sporo czasu na stanie w korkach i jazdę objazdami. Zwykle jednak jest tak, że jeśli zdarzy się wypadek na drodze i informacja o nim zostanie przekazana do centrali TMC, stanie się to już po wydarzeniu. Informacja ta może pozostawać przez dłuższy czas na mapie, choć policja uporała się już z uprzątnięciem wypadku. Tutaj świetnie sprawdza się raczej CB radio lub duet TMC plus CB. Kierowcy, korzystający z CB radia są zwykle bardzo chętni w udzielaniu wskazówek drogowych. Problemem może być specyficzny kod językowy żargon, którym się posługują. Z pewnością istnieją opracowania leksykograficzne na ten temat, jednak większość ludzi domyśli się, że skoro misiaki stoją na drodze, to nie można jechać sto sześćdziesiąt na godzinę w terenie zabudowanym. Nawigacje nie powiedzą nam o tym. Ludzie tak.Ostatnie studenckie wakacje. Dla mnie i grupy znajomych ze studiów były to prawdopodobnie ostatnie wakacje w życiu. Potem czekają nas już tylko i wyłącznie krótkie urlopy. Nie dotyczy to moich kolegów z politologii, gdyż oni wakacje będą mieli na bezrobociu. W każdym bądź razie wybraliśmy się wraz z moja dziewczyną i przyjaciółmi samochodem do byłej stolicy Krakowa. Przez internet znaleźliśmy mały pensjonat na obrzeżach miasta, bo tak taniej. Wyjechaliśmy z domu z samego rana. Jedna osoba wzięła ze sobą nawigacje. Do Krakowa droga od nas jest dosyć prosta i łatwa. Wyjechaliśmy na autostradę i po godzinie minęliśmy drugą bramkę. Kraków przywitał nas rozkopanym rondem i korkami. Nawigacja samochodowa umożliwiła nam ominięcie centrum i pojechanie trochę bocznymi uliczkami. Po nie całych 4 godzinach rozpakowywaliśmy już bagaże w naszych pokojach. Piękne duże pokoje z łazienką i wielkim dwuosobowym łóżkiem, gdzie spokojnie zmieściło by się trzech rosłych mężczyzn. Super sprawa. Do naszej dyspozycji mieliśmy wspólny aneks kuchenny z pełnym wyposażeniem. Mogliśmy sporo pieniędzy zaoszczędzić gotując samemu w domu. Pogoda zaczęła się lekko psuć, przyszły chmurki i zaczęło wiać. Mieliśmy w planach pójście na odkryty basen, ale przy takiej pogodzie to nie możliwe. Dziewczyny szybko wymyśliły jak zagospodarować nam czas, wyruszyliśmy do galerii. Niestety próżno szukać sztuki, wśród butików z butami i ciuchami.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.