Planowanie trasy na mapie

Gdy chcemy po raz pierwszy użyć nawigacji, musimy oczywiście określić punkt A i punkt B, gdzie A to miejsce, z którego wyjeżdżamy, a B to miejsce, do którego chcemy dojechać. W przypadku nowszych nawigacji, szczególnie tych wyposażonych w Assisted GPS, nie ma konieczności określania punktu A. W telefonach z Androidem i droższych nawigacjach nie trzeba też podawać punktu B poprzez wprowadzenie tekstu, czy to przez ekran dotykowy, czy klawiaturę, czy wskazanie na mapie. Wystarczy wypowiedzieć nazwę miejscowości do mikrofonu, a oprogramowanie rozpoznające dźwięk przetworzy je odpowiednio i wyznaczy najbardziej prawdopodobny punkt docelowy dla naszej wycieczki. Zwykle sprawdza się to świetnie. Następnie możemy już wyjechać (drogę z domu znamy, prawda?), a urządzenie tymczasem będzie wypatrywało sygnału satelitarnego. Nawigacje AGPS dadzą sobie radę o wiele szybciej, korzystając z wież telefonii komórkowej do określenia, których satelitów powinny wypatrywać. Po kilku minutach lub nawet kilkudziesięciu w zależności od użytej technologii urządzenie określi w końcu swoją pozycję z dokładnością do kilku metrów, wyznaczy, przeliczy odpowiednią trasę i pokieruje dalszą jazdą, informując o skrzyżowaniach i kierunkach, gdzie należy na nich skręcić. Jest to naprawdę wygodne, ale oducza myślenia.Nowoczesne sposoby ochrony dzieł sztuki i samochodów. Firmy ochroniarskie starają się zapewnić bezpieczeństwo swoim klientom. Nie tylko ochraniają ich samych, ale coraz częściej ich dobytek. Nieruchomości takie jak domy, mieszkania czy biura jest stosunkowo łatwo zabezpieczyć przed włamaniem. Dobre okna, porządne zamki jakiś czujnik ruchu i dom staje się dla większości włamywaczy niedostępny. Trudniej sprawy się mają w wypadku wartościowych rzeczy ruchomych. Drogie obrazy czy rzeźby trzeba zabezpieczać w specjalny sposób. Oprócz kamer często wykorzystywanych w muzeach drogocennym dziełom sztuki zakłada się odbiorniki GPS. Z takich samych korzysta nasza nawigacja samochodowa. Jednak w tym wypadku nie pokazuje ona drogi jaką mamy do przebycie, a określa dokładnie gdzie znajduje się odbiornik wraz z ochranianą rzeczą. Taka forma zabezpieczenia daje 99% szans na znalezienie ukradzionego przedmiotu. Coraz częściej takie samo rozwiązanie stosuje się w samochodach osobowych. Podczas kradzieży namierzenie sygnały i przechwycenie samochodu zajmuje profesjonalnym firmą kilkadziesiąt minut. Złodzieje nie zdążą nawet dojechać do tzw. Dziupli, żeby rozebrać pojazd. Usługi te tanieją wraz z taniejącymi odbiornikami i być może za kilka lat będą na wyposażeniu każdego nowego auta. Nabywca będzie jedynie decydował, która z firm ochroniarskich będzie czuwać nad jego nową, drogą zabawką.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.